Moja nowa kosmiczna przygoda

3
1

Ostatnio cisza spowiła łamy We Need More Space. Co się stało? Zaangażowałem się w pewien kosmiczny projekt…

Kiedy zakładałem We Need More Space miałem kilka celów. Pierwszym z nich było dzielenie się pasją do eksploracji kosmosu poprzez pisanie. Drugim – poznawanie innych pasjonatów. Miałem też cel trzeci, choć on wydawał się bardzo odległy i daleki do zrealizowania. Chciałem zaangażować się w jakiś konkretny projekt, nie tylko czytać, pisać i rozmawiać z innymi ludźmi na tematy kosmiczne, ale coś ROBIĆ. Właśnie nadarzyła się taka okazja. Jak do tego doszło? Zacząłem pisać, potem poznawać ludzi, a oni… Robią kosmiczne projekty.

Niebawem na łamach We Need More Space pojawi się wywiad z Mateuszem, który chce zostać kolejnym polskim astronautą. Aktualizacja, już jest: Matt Harasymczuk – wierzę, że mogę zostać astronautą i działam. Nasza rozmowa była bardzo intrygująca i wciągająca. Na tyle widać było naszą wspólną pasję do kosmosu, że mój rozmówca zaprosił mnie to pomocy w budowie… Polskiego analogowego habitatu księżycowo-marsjańskiego.

Czego?

Habitat to w najszerszym rozumieniu tego słowa miejsce do mieszkania. W kontekście kosmicznym habitatem nazywamy zwykle bazę na Księżycu czy Marsie. Składać się ona musi z miejsca do mieszkania dla astronautów oraz innych niezbędnych instalacji potrzebnych do przeżycia i prowadzenia badań naukowych na powierzchni.

Z założeniem bazy na Księżycu czy Marsie jest kilka problemów, oprócz tych czysto technicznych, ogromną niewiadomą jest czynnik ludzki. Jak zachowają się astronauci mieszkający w totalnej izolacji, na bardzo małej przestrzeni i to przez bardzo długi okres czasu? Nie dysponujemy w Polsce środkami pozwalającymi na wysłanie ludzi w kosmos, ale ten czynnik ludzki możemy sprawdzić.

W tym celu powstał habitat M.A.R.S. (Modular Analog Research Station) w Rzepienniku Biskupim pod Rzeszowem. Rok temu została przeprowadzona jedna misja testowa. Takie misje nazywane są analogami, bo próbują odtworzyć warunki analogiczne do tych na stacji badawczej na innym ciele niebieskim. Habitat został pomyślany jako modularny i mobilny, dlatego w tym roku został on przeniesiony w nowe miejsce, które pozwoli na lepsze symulacje misji księżycowych i marsjańskich. Analogowi astronauci zamykają się w takim habitacie na określony czas (w tym wypadku na 2 tygodnie), są odcięci od świata zewnętrznego i symulują misję na Księżycu czy Marsie.

Nowa lokalizacja habitatu znajduje się na starym lotnisku wojskowym w Pile. Pojechałem tam i pomagałem innym pasjonatom złożyć i wykończyć ów habitat. Co robiłem? Wszystko co było potrzebne w danej chwili – od składania szafek z Ikei, przez malowanie, po zakładaniu kabla sieciowego. Ot, przyziemne sprawy każdego marsjanina ;)

Habitat w Pile będzie miał nie tylko nową lokalizację, ale również nazwę i wielkie otwarcie już niedługo – 29 lipca 2017 roku. Wtedy podzielę się z Wami resztą informacji na temat tego projektu! Masz jakieś pytania? Napisz w komentarzu.

 

  • Matt Harasymczuk

    Like :)

  • uze

    Wszystko pięknie, sam z chęcią bym pomógł w budowie, ale na 2 tygodnie to prawdę mówiąc można jeździć na wakacje a nie badać wpływ izolacji w obcym środowisku na człowieka. To takie trochę niby „Dobre bo Polskie”, ale moim zdaniem niewiele warte :( Co innego kilkumiesięczna misja, w części symulująca lot i przebywanie w bardzo ciasnej przestrzeni, a w na kolejnym etapie przebywanie w bazie z możliwością wychodzenia na zewnątrz w świat pod kopułą rodem z „Seksmisji”. Sam bym coś takiego zbudował z nastawieniem na długotrwałe przebywanie, ale odkąd nie można roli kupować nie będąc rolnikiem lub księdzem, to moja działka nie wystarczy na taki projekt, więc pomarzyć tylko można ;) Cieszę się jednak że się Pan angażuje nie tylko w pisanie na blogu.

    • Po pierwsze nie Pan, tylko Radek :)

      Dwa: masz rację, że dwa tygodnie to nie jest długo na tego typu badania. Ale od czegoś trzeba zacząć. To dopiero pierwszy rok działania habitatu. Trzeba przetestować jego działanie. W tej chwili 2 tygodnie to idealny czas pod względem łatwości zorganizowania misji w stosunku do efektów naukowych misji. W następnym roku misje będą dłuższe.