Rakieta Falcon 9 wystartowała i wylądowała koncertowo

Tego się nie spodziewałem. Wczoraj, 14 stycznia 2017, miała wrócić do lotów rakieta Falcon 9 po niemal półrocznej przerwie spowodowanej katastrofą jaka wydarzyła się 1 września. Zachęcałem do oglądania startu rakiety razem ze mną na żywo. Czego się jednak obawiałem, to tego, że start zostanie przełożony na inny dzień. A oczywiście największe obawy miałem wobec tego, czy start się powiedzie i czy nic nie wybuchnie ;) Tak się jednak nie stało, wszystko poszło po prostu idealnie. Nie było przekładania startu, pogoda świetna, start super, lądowanie wyśmienite i satelity dotarły na odpowiednią orbitę. Perfekcyjna misja.

Tutaj znajdziecie pełną relację wideo z tego wydarzenia:

Czytaj dalej Rakieta Falcon 9 wystartowała i wylądowała koncertowo

Zobacz start rakiety na żywo z satelitami Iridium-1 NEXT!

Dziś możemy mieć okazję oglądać bardzo emocjonujący moment. Start rakiety Falcon 9 na żywo. Pierwszy raz od niemal pół roku! Zapowiadają się ogromne emocje.

Gdzie i kiedy oglądać ten start rakiety?

Start rakiety Falcon 9 z satelitą Iridium-1 NEXT planowany jest na godzinę 18.54 naszego czasu (17:54 UTC). W kilka minut po starcie pierwszy stopień Falcona 9 powróci na Ziemię i postara się wylądować na autonomicznym statku dronie o pięknej nazwie Just Read the Instructions.

Gdzie można go zobaczyć? O tutaj:

Czytaj dalej Zobacz start rakiety na żywo z satelitami Iridium-1 NEXT!

Pogoda w Polsce jak na Marsie

W tym roku postanowiłem przylecieć na Święta w rodzine strony. Od siedmiu lat mieszkam w na szerokości 41°23′19″N i długości geograficznej 2°09′32″E. Jest to rejon trzeciej planety od Słońca nazywany przez miejscowych Hiszpanią, a największa osada mieszkalna nosi nazwę Barcelona. Poleciałem na północ Planety i wylądowałem na szerokości 52°13′47″N i długości geograficznej 21°00′42″E. Ten rejon miejscowi nazywają Polską a największe skupisko ludności nazywane jest Warszawą.

Zmianę warunków atmosferycznych poczułem od razu po przylocie. Każde wyjście na powierzchnię, czy to z habitatu czy z rovera, oznacza konieczność założenia grubego skafandra, który ochroni przed bardzo niskimi temperaturami jakie panują na tej szerokości geograficznej. Co prawda skafander nie musi być szczelny, nie trzeba nosić maski tlenowej, to jednak ze względu na zaawansowane i nadaj trwające tutaj procesy terraformingowe (uwalnianie do atmosfery dużych ilości CO2  z paliw kopalnych w celu ogrzania planety) powietrze jest na tyle zanieczyszczone, że wypada nosić maskę filtrującą smog (jak na załączonym obrazku).

Czytaj dalej Pogoda w Polsce jak na Marsie

Odwaga tu i teraz

Najważniejsze życiowe decyzje przetestowały o wiele bardziej moją odwagę niż inteligencję
Ben Horowitz

Kiedy jesteś dzieckiem rodzice mówią ci, że możesz zrobić wszystko. Możesz być astronautą i polecieć w kosmos. Czemu nie? To nieszkodliwe.

Kiedy jednak jesteś dorosły i mówisz na poważnie o Marsie, o tym, że musimy stać się gatunkiem mieszkającym na wielu planetach, co oznacza konieczność zbudowanie kolonii na Marsie… Wtedy brzmi to dziwnie a ludzie patrzą się na Ciebie z delikatnym politowaniem.

Musimy mieć odwagę, aby zacząć mówić a potem zacząć działać w branży kosmicznej. I nie chodzi mi tu o odwagę astronauty, który wsiada do beczki wypełnionej materiałami wybuchowymi i leci w nicość, która non stop chce go zabić. Mówię o odwadze tysięcy ludzi, których wiedza i praca zebrała się na to, że ten astronauta tam poleciał. Chodzi o odwagę tych ludzi, którzy w którymś momencie ich życia powiedzieli rodzicom, dziewczynie czy mężowi, że nie będą lekarzem, prawnikiem czy managerem średniego szczebla w dobrze prosperującej korporacji. Nie będą. Bo postanowili zająć się, na serio, tym co ich przyciąga z grawitacją wielkiej masywnej czarnej dziury… Postanowili zająć się kosmosem. Postanowili studiować astronomię. Postanowili konstruować satelity. Postanowili projektować marsjańskie roboty. Tu na Ziemi. Tu w tym kraju. Tu w tym mieście.

Najciekawsze kosmiczne wydarzenia 2016 i prognozy na 2017

Rok 2016 przyniósł nam wiele bardzo ciekawych wydarzeń związanych z eksploracją kosmosu. Rok 2017 zapowiada się równie fascynująco. Poprosiłem kilku pasjonatów podboju kosmosu o wybranie najciekawszych kosmicznych wydarzeń 2016 rok oraz wytypowanie tych najbardziej ekscytujących, które mają mieć miejsce w 2017. Oto nasze opinie.

Mateusz Zaremba – pasjonat kosmosu, który w wieku 16 lat wysłał balon w stratosferę

Jakie były dla Ciebie najciekawsze kosmiczne wydarzenia 2016?

Dla mnie prywatnie, 20 rocznica European Space Camp. Jest to obóz naukowo-rakietowy w Andoya Space Center, w którym miałem przyjemność brać udział. Już od 20 lat na wyspach Lofota w Norwegii kształci się młodych fizyków i inżynierów z całego świata u boku naukowców z tego ośrodka badawczego.

Patrząc na to pytanie w zakresie globalnym, w 2016 rozpoczął się wyścig na Marsa. NASA, SpaceX i kilka innych agencji i firm zadeklarowało się że wyśle ludzi na Marsa. Dodatkowo, widzimy coraz szybszy rozwój technologii kosmicznych (np. lądowanie Falcona 9). Myślę, że ten rok był właśnie początkiem nowego wyścigu kosmicznego, którego motorem jest Czerwona Planeta. W związku z tym najważniejsze wydarzenie to Międzynarodowy Kongres Astronautyczny w Meksyku, gdzie Elon Musk ujawnił swoją wizję kolonii na Marsie.

Na jakie kosmiczne misje lub projekty czekasz z niecierpliwością w 2017 roku?

Jest kilka takich rzeczy, jednak jest coś, co nie daje mi spać po nocach. Liczę na wyjaśnienie i jakiś model działania EmDrive, ponieważ dalej zagadką jest to czy i jak działa.

Poza tym warto w 2017 zwrócić uwagę na Chiny, które w przemyśle kosmicznym rozwijają się bardzo szybko. Tutaj ważnym momentem będzie misja Chang’e, która ma wylądować na księżycu, pobrać próbki i wrócić.

Będąc w temacie Księżyca, być może zobaczymy pierwsze prywatne lądowanie na naszym naturalnym satelicie, w ramach konkursu Google Lunar X Prize.

Już niedługo na łamach We Need More Space przeczytasz obszerny wywiad z Mateuszem Zarembą. Jeśli nie chcesz przegapić tego tekstu, zapisz się na newsletter (link po prawej stronie i na dole tego tekstu).

Czytaj dalej Najciekawsze kosmiczne wydarzenia 2016 i prognozy na 2017

Łzy i gęsia skórka bo ląduje rakieta!

Najbardziej fascynujące rzeczy, jakie dzieją się teraz w kosmosie związane są mocno z tym, jak się do tego kosmosu dostajemy. A jest to możliwe dzięki takim urządzeniom, o których może słyszeliście – nazywają się rakietami.

Rakiety same w sobie nie powodują obecnie wielkiego wow. Zdążyły już się nam opatrzeć. A niesłusznie. Najciekawszego jeszcze nie widzieliśmy, bo rakiety niewiele zmieniły się od czasów II Wojny Światowej. To zaś co do tej pory widzieliśmy, było tylko przygrywką do tego co już niedługo będzie nam dane zobaczyć.

Jednorazówki

Wyobraź sobie taką sytuację. Lecisz z Warszawy do Nowego Jorku. Po wylądowaniu w USA, Ty udajesz się z lotniska do miasta, a samolot, którym przyleciałeś jest odholowany na złom. Coooo?! O czym ty mówisz, przecież to nie ma sensu… Jasne, w przypadku samolotów nie ma to sensu, ale w przypadku rakiet to chleb powszedni. Każda rakieta jest jednorazowego użytku. Po wystrzeleniu ładunku jest spalana w atmosferze. Bilety na samoloty pasażerskie są dostępne w całkiem przystępnych cenach. Wyobraź sobie jakby ich ceny niesłychanie wzrosły, gdyby po każdym locie samolot niszczono lub wyrzucano na śmietnik. Na szczęście ta masakryczna sytuacja z rakietami zmienia się na naszych oczach.

Startująca rakieta podróżuje z ogromną prędkością i leci bardzo wysoko. Sprowadzić taki obiekt bezpiecznie na Ziemię nie jest jednak trywialnym zadaniem. Dlatego nikt do tej pory tego nie robił. Bo w sumie nie musiał. Bo nie był wystarczająco sfrustrowany obecną sytuacją. Bo nie miał misji. Do czasu powstania SpaceX

Czytaj dalej Łzy i gęsia skórka bo ląduje rakieta!

Zmarł John Glenn

If there is one thing I’ve learned in my years on this planet, it’s that the happiest and most fulfilled people I’ve known are those who devoted themselves to something bigger and more profound than merely their own self-interest.

John Glenn

John Glenn był pierwszym amerykańskim astronautą, który wykonał lot orbitalny. Wcześniej Alan Shepard odbył lot suborbitalny. John Glenn szybko zrezygnował z kariery astronauty i zaczął karierę w polityce. W 1998 roku, mając 77 lat (!) poleciał jeszcze raz w kosmos na pokładzie wahadłowca Discovery. Zmarł mając 95 lat.

John Glenn reprezentuje pokolenie ludzi, nie tylko amerykańskich astronautów, które wierzyło w szczególną misję eksploracji kosmosu. Mam wrażenie, że teraz wracamy do podobnego myślenia. Chcemy lecieć na Marsa i go skolonizować dla całej ludzkości, a nie aby wyprzedzić jakieś państwo. Zaangażowanie w taką misje może przynieść wiele szczęścia i spełnienia.

Co ciekawe, najnowsza rakieta Blue Origin (firmy założonej przez Jeffa Bezosa twórcy Amazon.com) nosi nazwę New Glenn. Pierwsza ich rakieta, suborbitalna, nosi nazwę New Shepard. Ta duża, która będzie latać na orbitę to właśnie New Glenn. Jej budowę ogłoszono we wrześniu 2016 roku. Ciekawe czy spodobała się jej nazwa Johnowi Glennowi ;)

Najbardziej ekscytujące rzeczy w podboju kosmosu, które dzieją się teraz – część 1

Po co założyłem tę stronę internetową? Dlaczego miałbyś ją śledzić? Dlaczego warto interesować się czymś, co jest tak bardzo odległe od naszego codziennego życia?

Odpowiedź jest prosta.

W bliskim Ziemi kosmosie będą się dziać niesamowicie fascynujące rzeczy w nadchodzących 50 latach. Takiego stężenia prawdziwych emocji nie dostarczy Ci żadne sportowe wydarzenie, najlepszy film czy podróż do egzotycznego kraju.

Tych nadchodzących wydarzeń jest tak dużo, że postanowiłem podzielić artykuł na trzy części, aby łatwie było przetrawić wszystkie niesamowite informacje.

Co się teraz dzieje tak fascynującego w podboju kosmosu? Zacznijmy od tego, że…

Ludzie wylądują na Marsie za naszego życia

Plan NASA – Journey to Mars

NASA od lat 90 mówi, że wyśle ludzi na Marsa „za 30 lat”. Na razie są to tylko ciągle plany, ale stają się one coraz bardziej realne. NASA buduje nową potężną rakietę – tzw. Space Launch System i nowy pojazd kosmiczny – Orion. Jak to z NASA bywa, nigdy nic nie wiadomo po wyborach prezydenckich w USA. Prędzej czy później jednak SLS i Orion zostaną zbudowane i trzeba będzie je gdzieś wysłać. W planach, lub lepiej nazwać je zamierzeniami, jest misja na Księżyc (lub wokół), do pasa asteroid i… Na Marsa oczywiście.

Przez tyle lat, które minęły od lotów na Księżyc, NASA czuje „presję”, aby zrobić coś wielkiego, jeśli chodzi o załogowe loty. Trzeba jednak zwrócić uwagę na to, że nawet wyprawa ludzi poza orbitę Księżyca będzie czymś niebywałym, bo… Jeszcze tak daleko to się nigdy nie zapuściliśmy.  Dopiero jednak Mars rozbudza wyobraźnię szerokiej publiczności, w tym decydentów w Amerykańskim kongresie i rządzie. Również ze względu na rosnące zainteresowanie jakie widzimy w popkulturze misją na Marsa. Czego najlepszym przykładem jest film Marsjanin z Mattem Damonem na podstawie książki Andego Weira. Zarówno książka jak i film okazały się ogromnym sukcesem.

Czytaj dalej Najbardziej ekscytujące rzeczy w podboju kosmosu, które dzieją się teraz – część 1

Nie wszyscy ludzie żyją na tej planecie

Yesterday marked the 16-year anniversary of the first long-duration stay away from Earth, the Expedition 1, on the International Space Station. It’s because of the launch of Expedition 1, that it’s been 16 years since every human was on Earth’s surface.

Futurism na Instagramie

Od 16 lat nie wszyscy ludzie żyją na tej planecie. Od 16 lat, od czasów Ekspedycji 1, na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS – International Space Station) żyją ludzie. Oznacza to, że nie cała ludzkość żyje na powierzchni naszej planety. Owszem, samoloty pasażerskie latają na wysokości 10km nad Ziemią, ale nadal jest to jej powierzchnia, pełna powietrza i gęstej atmosfery. Szczególnie jeśli porównasz ją z wysokością na której znajduje się Stacja (między 330 a 435 km nad powierznią Ziemi).

Dlaczego ma to znaczenie? Bo wydaje się nam, że „nic się w kosmosie nie dzieje od czasu lądowania na Księżycu”, że się nie rozwijamy, a nawet cofamy (amerykańskie Wahadłowce jako przykład ślepej uliczki w podboju kosmosu), a tymczasem… Zdobyliśmy pierwszy przyczółek poza naszą planetą. Jest to przyczółeczek maleńki. Maksymalnie 435 km od Ziemi. Dla porównania Ziemię od Księżyca dzieli średnio 384400 km (tysięcy km!). Do tego maksylanie na ISS może mieszkać na stałe 6 osób. Ale jest! Ale jednak nie wszyscy ludzie znajdują się na stałe na powierzchni tej planety.

Uwielbiam odkrywać takie nieoczywstości. Ten błysk pomysłu i moment, w którym myślisz sobie „no kurna rzeczywiście, nie myślałem o tym w ten sposób!”

Daleko nam jeszcze do wizji z książek i filmów science fiction, w których to ludzkość mieszka na niezliczonych stacjach kosmicznych, planetach i księżycach Układu Słonecznego. Ale… Nie jest tak źle.

W planach są stacje kosmiczne w przestrzeni między Ziemią a Księżycem, ponowne lądowania na Księżycu i wyprawy na Marsa. Ale to już temat na zupełnie inny wpis.