SpaceX ITS – cholernie wielka rakieta, która miała nam dać Marsa idzie do poprawki

Rok temu świat na chwilę wstrzymał oddech. Byłem akurat wtedy w Madrycie i na wieczór 27 września zaplanowałem sobie zero miejsc do zwiedzania. Zaszyłem się w kawiarni w piwnicy hostelu, w którym się zatrzymałem i z zapartym tchem oglądałem stream na żywo z Meksyku, gdzie podczas International Astronautical Congress 2016 Elon Musk miał dać godzinną prezentację. Nie zawiodłem się. Od wielu lat różnego rodzaju przecieki i plotki mówiły, że SpaceX pracuje nad czymś, czemu nadano pseudonimem Big Fucking Rocket (w luźnym tłumaczeniu: Kur…o Wielka Rakieta). Miała to być rakieta, która pozwoli nie tylko na wysłanie pierwszych ludzi na Marsa, ale również na skolonizowanie Czerwonej Planety. Elon Musk ogłosił tego dnia plan tak zwanego Interplanetary Transport System. Można na jego temat powiedzieć wiele, ale na pewno nie to, że nie dorasta do swojego pseudonimu…

SpaceX Interplanetary Transport System w wersji z 2016 roku

Oto jak ITS wyglądałby w działaniu:

Co dokładnie powiedział Musk? Oto 5 minutowe streszczenie jego godzinnej prezentacji:

Dla chętnych – link do pełnej prezentacji.

Co dokładnie Musk powiedział? Oto bardzo krótkie podsumowanie najważniejszych faktów:

  • Obecnie koszt wysłania 1 człowieka na Mars to szacunkowo 10 miliardów dolarów (to bardzo optymistyczne wyliczenia). Nic więc dziwnego, że nikt nie leci. Trzeba zmniejszyć koszt, tak, aby pewną grupę ludzi było na to stać, tak jak obecnie stać nas na lot samolotem.
  • Interplanetary Transport System składa się z ogromnej rakiety i ogromnego statku kosmicznego – rakieta plus statek kosmiczny są większe, wyższe, szersze i potężniejsze od Saturna V (rakiety, która umieściła ludzi na Księżycu).
  • Statek kosmiczny pomieściłby aż 100 osób!
  • Główna struktura rakiety i zbiorniki paliwa byłyby zbudowane z włókna węglowego – nikt tego jeszcze nie robił (na pewno na taką skalę) i jest to bardzo trudne, ale przed prezentacją SpaceX upublicznił zdjęcia z testów takiego ogromnego zbiornika z włókien węglowych. Nie jest więc to kompletne science fiction.
  • Rakieta startuje z ludźmi na orbitę, pierwszy stopień wraca na Ziemię, ląduje na stanowisku startowym (to kolejne wow, nikt tego nie zrobił nigdy i nawet nie planuje), doczepiany jest do niej statek kosmiczny, tym razem tankowiec. Po zatankowaniu rakiety lecą oni na orbitę, gdzie statek z kolonistami czeka na orbicie. Potrzeba aż 4 tankowań na orbicie, aby w pełni napełnić zbiorniki i odlecieć na Marsa.
  • Rakieta jak i statek kosmiczny napędzane są nowym silnikiem Raptor. Pierwszy człon u podstawy ma ich aż 42! Raptory używają jako paliwa metanu, ponieważ można go wytworzyć na powierzchni Marsa, więc nie trzeba zabierać ze sobą paliwa na drogę powrotną.
  • Silnik Raptor jest w budowie od kilku lat i tuż przed prezentacją nastąpiło pierwsze pełne testowe jego odpalenie. Więc choć cała prezentacja to tylko plany, zamierzenia i grafika komputerowa to silnik jest już rzeczywistością.
  • Statek kosmiczny ląduje na Marsie „na ogniu”, czyli używając silników wchodząc w atmosferę Czerwonej Planety z prędkościami naddźwiękowymi (bardzo szybko i niebezpiecznie).
  • Teoretycznie architektura ITS umożliwia wysłanie ludzi dalej w Układ Słoneczny – do systemów Jowisza i Saturna.

ITS w wersji 2016 kontra Saturn V. Ta malutka kropeczka na dole koło ITS to człowiek.

Wszystkie slajdy z prezentacji Muska do przejrzenia pod tym linkiem na stronie SpaceX.

Krytyka Interplanetary Transport System anno domini 2016

Każda misja na Marsa ma swoje słabe i silne strony. Nigdy, ale to nigdy, nie powstanie misja idealna. Nawet kultowemu programowi Apollo można wbić ogromną szpilę, że choć polecieliśmy na Księżyc, to zrobiliśmy tam tylko odciski butów, zatknęliśmy flagę i to koniec. Była to misja, aby polecieć i zdobyć, a nie aby zostać na stałe.

Tak więc Interplanetary Transport System w wersji z 2016 ma swoje wady:

  • Skąd znajdzie się finansowanie na tak gigantyczną rakietę i statek kosmiczny? SpaceX patrzy na NASA, ale nawet ta agencja nie ma budżetu bez dna. Wydaje się więc, że wizja ITS jest zbyt optymistyczna, zbyt duża.
  • Nierealistyczne podejście do harmonogramu prac – pierwsze testy statku kosmicznego miałyby nastąpić w 2018 a rakiety w 2019, pierwszy lot na Marsa odbyłby się w 2022 lub 2024 – jeśli jest jedna pewna rzecz, którą można zarzucić SpaceX i Elonowi to bardzo nierealistyczne podejście do kalendarza i planowania. Udałoby się to może tylko wtedy, gdyby wszyscy pracownicy SpaceX byli Elonami i pracowali jak roboty, ale że są tylko ludźmi
  • Nieprzetestowane technologie – produkcja metanu na Marsie; statek, który ma zabrać 100 osób od firmy, która jeszcze nie wystrzeliła żadnego człowieka w kosmos; zbiorniki z włókna węglowego; lądowanie ogromnego statku przy ogromnej prędkości, itp. itd. Lot na Marsa i założenie tam bazy to ogromne ryzyko, bo jak coś pójdzie nie tak, to nie ma ratunku.
  • Co SpaceX tam będzie wozić? Elon Musk nie powiedział ani słowa o samej kolonii. Przedstawił SpaceX tylko jako firmę transportową.

Nowa poprawiona wersja ITS (2017) – plotki i domysły

Wchodząc bardziej w szczegóły ITS argumenty przeciw można mnożyć jeszcze bardziej. Pewne problemy planu ITS 2016 zauważył również SpaceX. Dlatego na tegorocznej konferencji International Astronautical Congress w Australii Elon Musk będzie miał kolejne wystąpienie, podczas którego przedstawi zrewidowany plan rozwoju Interplanetary Transport System i jego… Finansowania.

Co powie Elon Musk w piątek 29 września o 6.30 rano? Najbardziej prawdopodobne jest zredukowanie wielkości rakiety ITS i używanie jej do wystrzeliwania ładunków na orbitę Ziemi oraz na Księżyc (orbita + lądowanie). Będzie ona na tyle duża jednak, będzie mieć na tyle duże zbiorniki i rezerwy paliwa, że oba człony, pierwszy i drugi, będą w pełni odzyskiwalne. Silnikami będą Raptory. Nowa rakieta SpaceX ma przypominać wielkością rakietę New Glenn projektowaną przez Blue Origin [wideo + prezentacja rakiety]. Pozwoli ona również wynosić na orbitę wiele satelitów SpaceX do ich globalnej konstelacji satelitarnego internetu szerokopasmowego. Konstelacja, wedle ostatnich plotek, ma się nazywać Starlink i składać się będzie z aż 4425 satelitów! Coś musi umieścić je na orbicie.

Co sądzisz o Interplanetary Transport System i czy będziesz oglądać prezentację Elona na żywo w ten piątek rano?

Elon Musk na żywo – uczynić życie międzyplanetarnym