Największa przygoda ludzkości

Creating self sustaining civilisation on Mars would be the greatest adventure ever in human history. It would be so exciting to wake up in the morning and think that what’s happening.

Elon Musk

„Stworzenie samowystarczalnej cywilizacji na Marsie będzie największą przygodą w historii ludzkości. Niesamowicie ekscytującym będzie móc obudzić się rano i pomyśleć, że to się właśnie dzieje.”

Tak, brzmi to jak science fiction. Tak, brzmi to jak jakieś ułudy niezrównoważonego maniaka. Tak, musimy to zrobić. Nie możemy trzymać wszystkich jajek w jednym koszyku. Prędzej czy później musimy wyjść z tej kolebki, w której się urodziliśmy. Musimy się nauczyć chodzić. Najpierw między planetami. Może kiedyś między gwiazdami. Aby rzeczywistość wokół nas dorównała tej z książek i filmów SF.

Kiedy myślę o nadchodzących 50 latach, nie widzę absolutnie nic ciekawszego niż tak właśnie przygoda. Żadne wydarzenia sportowe, żadne postępy w medycynie czy innowacyjne startupy nie powodują wypieków na twarzy bardziej niż ta przygoda. Największa przygoda ludzkości. Największa przygoda w całej historii ludzkości.

Czytaj dalej Największa przygoda ludzkości

Wszystkie rakiety i pojazdy kosmiczne stworzyli ludzie

Everything around you was made up by people that were no smarter than you and you can change it, you can influence it, you can build your own things that other people can use.

Steve Jobs

„Wszystko wokół Ciebie stworzyli ludzie, którzy wcale nie byli od Ciebie mądrzejsi. Możesz te rzeczy zmienić, wpłynąć na nie i zbudować własne, tak aby inni ludzie mogli ich używać.”

Ten cytat ze Steve’a Jobsa przypomina mi się, kiedy myślę o eksploracji kosmosu. Wydaje się, że jest to dziedzina zbyt wielka, odległa i niedosięgniona dla nas maluczkich. Ale właśnie wszystkie te rakiety, sondy kosmiczne i teleskopy zbudowali zwykli ludzie tacy jak ja i ty. I jak mówi Steve, wcale nie musieli być od Ciebie mądrzejsi.

Interesuję się eksploracją kosmosu „od zawsze”. Chciałbym jednak nie tylko czytać i pisać o tej eksploracji, ale samemu dołożyć jakąś malutką cegiełkę. Zaangażować się. Tylko jak to zrobić, skoro nie jestem inżynierem? Nie wiem tego jeszcze. Jestem jednak optymistą. Widzę bowiem po przykładach ludzi z którymi przeprowadzam wywiady do serii Kosmiczni Ludzie, że można robić fajne projekty w tym kraju i na tym kontynencie.

Jedyny problem jaki tutaj występuje polega na tym, że nie wierzymy wystarczająco mocno, że możemy to osiągnąć. I z tego powodu nie podejmujmy żadnych działań. A przecież firmy czy instytucje badające Wszechświat, wysyłające w kosmos sondy i ludzi potrzebują pracowników z różnych specjalności. Ja mogę być jedną z nich. Ty też.